Inne

Tron dla telefonu

Tron dla telefonu

Pomysł na wykonanie bazy ładującej w kształcie tronu zrodził się gdy przyjaciel podesłał mi ten filmik, z podpisem „takie rękodzieło to ja rozumiem”. Nie będę się teraz rozwodzić nad zagadnieniem do czego mój kochany przyjaciel robił aluzje. W każdym bądź razie tron wstępnie miał być prezentem na jego imieniny, no ale cóż... prezent to prezent nawet jak się ma pół roku opóźnienia. Na szczęście przyjaciel był cierpliwy i choć ostatecznie z bazy ładującej powstał bardziej tron dla telefonu lub po prostu imitacja tronu z filmu „Gry o Tron”, to z tego co mi wiadomo nowy właściciel jest zadowolony. Prototyp uważam więc za udany.

Powstawanie tronu dla telefonu

Elementy bazy tronu dla telefonu

Do wykonania bazy tronu użyłam różnych pianek oraz styrodur, który nabyłam jakiś czas temu z ciekawości. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć początkową bryłę sklejoną w całość przy pomocy kleju na gorąco. Niestety tak się zatraciłam wirze tego projektu, że nie do końca pamiętałam o fotografowaniu etapów jego powstawania. To, że mogę pokazać fragment podstawy z doklejonymi narożnikami jest czystym przypadkiem przy okazji robienia innego zdjęcia. Następnym razem postaram się poprawić.

Sklejona baza tronu dla telefonu
Fragment podstawy bazy tronu z doklejonymi narożnikami

W zamyśle tron dla telefonu miał być miniaturową wersją tronu z „Gry o tron” potrzebowałam więc mieczy. Trochę mi zajęło znalezienie dużych opakowań plastikowych wykałaczek w odpowiednim kształcie (na tron zużyłam ok 400-500 sztuk). Gdy w końcu dotarły, przyszła pora na zabawę z odcinaniem niepotrzebnych fragmentów rękojeści.

Plastikowe wykałaczki miecze

Jak już wcześniej wspominałam zapominałam o fotografowaniu. Najbardziej odczuł to etap nagrzewania plastikowych mieczy opalarką, nadawania im odpowiedniego kształtu i ich przyklejanie przy pomocy kleju na gorąco oraz efekt tronu w pstrokatych barwach. Naprawdę nad tym ubolewam ponieważ różnica przed i po malowaniu była naprawdę duża. Poniżej tron po kilku warstwach czarnej farby w spreju i z nałożonym fragmentem srebrnej.

Tron dla telefonu pomalowany na czarno z fragmentem muśniętym srebrną farbą
Tył tronu pomalowanego na czarno

Podsumowanie

Tron dla telefonu był dość pracochłonny i nie obyło się bez lekkich oparzeń czy to opuszków palców czy też przedramienia (do tej pory nie mam pojęcia jak to zrobiłam). Bywały również chwile grozy gdy np. zgapiłam się i przegrzane przyklejone już miecze się powyginały (tak, musiałam sporo oderwać i zrobić ponownie tę część). Mimo tych kilku niedogodności świetnie bawiłam się przy tworzeniu i może kiedyś spróbuję kolejnego podejścia wprowadzając kilka poprawek.

Tron dla telefonu - przód
Tron dla telefonu - tył i bok

Podobne wpisy