Broszki Konkursy

Royal-Stone Inspiracja 1 – Japonia – Pasek z broszką

Pierwsza inspiracja sprawiła, że na mojej twarzy zagościł wielki uśmiech. Japonia - rozmarzyłam się. Uwielbiam ten kraj, a szczególnie jego kulturę, tradycję i kunszt ręcznego rzemiosła. Byłam tak podekscytowana, że aż rwałam się do szkiców.
Od początku wiedziałam, że swoim projektem będę chciała nawiązać do stroju noszonego przez gejsze, czyli kimona. Mimo kilku pomysłów zdecydowałam się ostatecznie na obidome (broszka) oraz obijime (pasek/sznur), głównie ze względu na to by stworzyć coś niepowtarzalnego i być może takiego na co nikt inny nie wpadnie. Jak widać w albumie konkursowym, naprawdę mi się udało.

 

 

Elementy kimona

 

Równie ważne były dla mnie kolory, tym bardziej, że wszystko w kraju kwitnącej wiśni ma swoje znaczenie. I tak w styczniu, często pojawiają się motywy sosny, kwiatów bambusa, śliwy oraz ryżu, a ich kolorystyka (zielony, czerwony i biały) jest kojarzona ze świętowaniem. Na tych barwach oparłam swoją pracę.

Dodatkowym aspektem były też same kwiaty, które nawiązują do sztuki ich układania wywodzącej się z Japonii (ikebana).

Rozpoczęcie pracy nad paskiem.

Też tak macie czasami, że zaplanujecie sobie coś, a rzeczywistość weryfikuje wasze koncepcje? Tak było u mnie podczas tego wyzwania. Miałam gorący okres w życiu i mimo najszczerszych chęci, nie byłam wstanie zrealizować w całości tego co zaplanowałam. Żeby wziąć udział w konkursie miałam do wyboru, albo uprościć swój projekt albo przestać spać po nocach. Na to drugie wolałam się nie decydować, by nie zostać chodzącym zombi. Mimo wszystko efekt końcowy jest zadowalający.

Broszka na ekoskórze wykańczającej tył w kolorze ecru.

Pasek o długości 120 cm wykonałam z czterech sznurków sutasz splecionych w warkocz makramowy i wykończyłam chwostami z połyskującego kordonka. Natomiast odpinaną broszkę w kształcie motyla o wymiarach 5,5 x 6 cm, ozdobiłam papierowymi kwiatami na filcowym podkładzie i uzupełniłam sznurkiem skręcanym, z tyłu podklejając ekoskórą w kolorze ecru.

Przepraszam za jakość zdjęć, niestety jeszcze nie posiadam dobrego aparatu, ale kto wie może już niedługo. Tymczasem trwają przygotowania do kolejnego wyzwania jakim jest Holandia. Widzimy się już niedługo. Powodzenia.

Jeśli nie czytaliście jeszcze o wyzwaniu "12 stron kalendarza Royal-Stone", którego się podjęłam, to zapraszam do wcześniejszego posta.

Podobne wpisy